Psychologia

Prokrastynacja – zmora naszych czasów

Prokrastynacja

JESHOOTS.COM z Unsplash

Niektórzy odkładają ważne zadania na później, na bliżej nieokreśloną przyszłość, przez co w ogóle ich nie realizują. Czasem dotyczy to wizyty u lekarza, kiedy indziej poważnej rozmowy z szefem czy napisania pracy magisterskiej. Prokrastynacja stanowi zmorę naszych czasów. Z czego wynika i do jakich problemów prowadzi?

Spis treści:

  1. Odkładanie zadań na później
  2. Prokrastynacja, czyli sprzątanie zamiast nauki
  3. Marnotrawienie swoich zasobów
  4. Ciężka praca gwarancją sukcesu
  5. Praca pod presją czasu
  6. Skąd się bierze prokrastynacja?
  7. Odkładanie spraw na później a praca poniżej swoich możliwości

Odkładanie zadań na później

Każdy z nas zna kogoś, kto wiecznie odkłada ważne zadania na później. Np. koleżanka nigdy nie opłaca rachunków w terminie, tylko po dwóch tygodniach po jego upłynięciu. Kolega od lat pisze pracę magisterską, ale końca jego działań nie widać. Nasza mama od kilku lat zapisuje się na tomografię komputerową, ale z diagnostyką jej nie po drodze. Wszystko to prokrastynacja, która negatywnie rzutuje na jakość życia.

Prokrastynacja, czyli sprzątanie zamiast nauki

Kiedy pojawia się ważne zadanie do wykonania, niektórzy poszukują zajęć zastępczych. Nagle przypominają sobie o tym, że trzeba naprawić szafkę w kuchni, wysprzątać całe mieszkanie, upiec ciasteczka dla gości etc. Nie są to jednak najważniejsze zadania, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ktoś w ten sposób zaniedbuje naukę do egzaminu czy wizytę u specjalisty. To czysty autosabotaż. Podejmujemy nieistotne działania po to, aby odwlec w czasie konieczność wykonania rzeczy, która budzi w nas lęk. Np. egzamin rodzi ryzyko porażki, jeśli się do niego nie uczymy, bo sprzątamy mieszkanie, zawsze mamy jakieś wytłumaczenie na wypadek jego oblania.

Marnotrawienie swoich zasobów

Prokrastynacja to najczęściej zmora osób zdolnych, aczkolwiek leniwych. Kiedyś wszystko im przychodziło łatwo, bez wyraźnych starań, przez co się do tego przyzwyczaiły. Po licznych pochwałach za świetnie zdany egzamin, któremu poświęciło się niewiele czasu, można uwierzyć, że staranie się jest dla przeciętniaków. Tymczasem fart stanowi zjawisko okazjonalne. Czasem udaje nam się zdać egzamin, mimo tego, że nie uczyliśmy się do niego z dużym wyprzedzeniem. Niemniej zazwyczaj osiągnięcie jakiegoś celu wymaga od nas pracy. Jeśli jej nie podejmiemy, nie rozpoczniemy od żmudnych i czasochłonnych etapów, nie zrealizujemy zadania.

Ciężka praca gwarancją sukcesu

Osoby mniej zdolne zazwyczaj od razu przystępują do działania. Wiedzą, że na przyswojenie wiedzy do egzaminu potrzebują więcej czasu. Może wszystkiego nie łapią w lot, ale dzięki swojej pracowitości realizują kolejne cele i osiągają sukcesy. Tymczasem zdolni, ale leniwi, przez prokrastynację, od 10 lat nie umieją ukończyć studiów, znaleźć stałego miejsca zatrudnienia czy mają ciągły problem z wynajmem mieszkania, bo go nie opłacają w terminie.

Praca pod presją czasu

Często nawet sytuacja nie wygląda tak, że ktoś czegoś w ogóle nie zrobił i nie podszedł do egzaminu, nauki czy naprawy w mieszkaniu, ale zrobił to szybko, bo gonił go termin. W rezultacie praca pod presją czasu przyczyniła się do spadku wydajności. Zadanie zostało wykonane niestarannie, efekt daleki jest od oczekiwanego. Np. w jeden wieczór nie da się napisać dobrej pracy magisterskiej. W tej zapewne roi się od błędów merytorycznych, stylistycznych etc. Osoby, które piszą pracę magisterską przez kilka miesięcy, mają ją bardziej przemyślaną i spójną. Każdego dnia wyszukiwały one informacji w literaturze naukowej i tworzyły kolejne rozdziały. W rezultacie ich praca zostaje przyjęta, bronią się w terminie, a osoba uprawiająca prokrastynację musi pisać swoją pracę od początku.

Skąd się bierze prokrastynacja?

Przyczyny prokrastynacji są bardzo złożone. Czasem coś odkładamy na później, bo czekamy na wyjątkowy moment, aby zrealizować zadanie najlepiej, jak potrafimy. W takiej sytuacji bije z nas perfekcjonizm. Zdarza się też, że nie przywykliśmy do ciężkiej pracy. Zawsze wszystko łatwo nam przychodziło, nic od nas niczego nie wymagał. Czasem też brakuje nam cierpliwości, marzy nam się uzyskanie efektu końcowego od ręki. Gdy trzeba na niego trochę poczekać, codziennie ciężko pracując, tracimy motywację do działania. Także strach przed porażką sprawia, że w ogóle nie podejmujemy starań i np. nie podchodzimy do egzaminu na prawo jazdy, chociaż mamy za sobą wszystkie obowiązkowe lekcje z kursu nauki jazdy.

Odkładanie spraw na później a praca poniżej swoich możliwości

Prokrastynacja nie przynosi nam nic dobrego. Jeśli stanowi także nasz problem, to zapewne często omijają nas fajne rzeczy. Nierzadko pracujemy poniżej swoich możliwości, np. wykonując zadania fizyczne, ponieważ nie udało nam się ukończyć studiów czy kursu. To może być efekt nadmiernego lub niskiego poczucia własnej wartości. Niektórzy uważają, że kolejni szefowie się na nich nie poznali, dlatego tracą zatrudnienie po okresie próbnym. W ten sposób myślą jednostki cierpiące na narcystyczne zaburzenie osobowości. Czasem też niska samoocena sprawia, że nawet nie podejmujemy trudu, bo uważamy, że i tak oblejemy egzamin lub nasza praca magisterska spotka się z brakiem akceptacji.

Dodaj komentarz