Dlaczego szczęśliwy pracownik jest bardziej wydajny
Ant Rozetsky z Unsplash

Badania psychologiczne potwierdzają, że szczęśliwy pracownik jest bardziej wydajny. Przykłada się do swoich obowiązków, podchodzi do zadań z entuzjazmem, co z kolei sprzyja uzyskiwaniu lepszych wyników i przekłada się na zyski firmy. Na to, jak czujemy się w miejscu pracy, wpływa wiele czynników. Warto wymienić tu relacje międzyludzkie, wysokość pensji, możliwość rozwoju zawodowego, poczucie sensu i cechy osobowościowe. Dlaczego szczęśliwy pracownik jest bardziej wydajny i jak wesprzeć jego dobrostan?

 

Jak wysokość pensji przekłada się na zadowolenie z pracy?

Wszystko zaczyna się od wysokości pensji. Choć mówimy, że pieniądze szczęścia nie dają, to wpływają na jakość życia i poczucie własnej wartości. Jeśli zarabiamy za mało, nie zaspokoimy swoich elementarnych potrzeb. Nie wyprowadzimy się od rodziców, nie kupimy interesującej nas książki, nie pójdziemy z koleżanką na obiad do restauracji. Niska pensja sprawia, że czujemy się gorsi od innych, a to rodzi złość, frustrację i przekłada się na niższe zaangażowanie w wykonywane obowiązki. Zakładamy, że skoro płacą nam pensję minimalną, to nie ma sensu się starać. Jak nas zwolnią, to pójdziemy gdziekolwiek i uzyskamy to samo wynagrodzenie. 

 

Dobre relacje w pracy – jak wpływają na wyniki firmy?

Dobra atmosfera w pracy jest bardzo ważna. Nie da się działać efektywnie, gdy w powietrzu wyczuwamy napięcie i wzajemną niechęć. Gdy wiemy, że ktoś z zespołu donosi, a inny przypisuje sobie nasze dokonania, ogarnia nas demotywacja. Niechętnie wstajemy do pracy i wybiegamy z niej po 8 godzinach. Jeśli na dodatek przełożony stosuje mobbing lub dopuszcza się molestowania seksualnego, nasze zdrowie psychiczne jest zagrożone.

 

Dlaczego możliwość rozwoju zawodowego jest tak ważna?

Najlepiej, aby praca zapewniała nam możliwość rozwoju zawodowego. Często jednak mamy wrażenie, że utknęliśmy w martwym punkcie. To normalne, bo gdy zaspokoimy już potrzeby niższego rzędu, do głosu dochodzą te wyższego rzędu. Chcemy się rozwijać i zyskiwać uznanie innych ludzi. 

 

Poczucie sensu i celowości wykonywanej pracy

Poczucie sensu z wykonywanej pracy jest kluczowe, choć nie dla wszystkich w jednakowym stopniu. Istnieją ludzie, którzy nie potrafią jedynie generować zysku dla swojej firmy. Nie sprawdzą się w roli sprzedawcy czy przedstawiciela handlowego. Nie czują się bowiem dobrze z tym, że kogoś nakłaniają do zakupu. Gryzą ich wyrzuty sumienia. Jeśli natomiast ich praca ma wymiar misyjny, np. szerzą wiedzę, jednocześnie promując produkt, potrafią się w to w pełni zaangażować. 

 

Jak osobowość wpływa na nasze predyspozycje zawodowe?

Osobowość przekłada się na nasze mocne i słabe strony w życiu zawodowym. Ekstrawertycy długo nie wytrzymają na stanowisku, gdzie mają znikomy kontakt z ludźmi, np. jako ochrona obiektu. Introwertyk z kolei źle znosi i “przechorowuje” nadmiar interakcji społecznych. Jeśli do tego jest wysoko wrażliwy, to nie lubi wielozadaniowości, nadmiaru bodźców i presji czasu.

 

Szczęśliwy pracownik jest bardziej wydajny. Jak menedżer może wspomóc jego dobrostan?

Rolą menedżera jest wspieranie pracowników i ich celów. Jeśli stworzy on przyjazną atmosferę, która promuje rozwój, jego podwładni zaczną lepiej wywiązywać się ze swoich zadań. Zrezygnują z odhaczania kolejnych punktów w sposób niedbały na rzecz starannej i przemyślanej realizacji. Będzie im zależało na dobrych wynikach firmy i współpracy zespołowej. 

 

Jak wspierać wydajność pracowników i ich zadowolenie z życia zawodowego?

Jak dobry menedżer wspiera wydajność pracowników?

  1. Zapewnia im godziwe zarobki, aby wykwalifikowani specjaliści nie uciekali do konkurencji.
  2. Gwarantuje atmosferę wolną od mobbingu i wyścigu szczurów. Dobiera członków zespołu w taki sposób, aby uniknąć napięć, a budować wzajemną życzliwość.
  3. Dba o to, aby w firmie ścieżka rozwoju i awansu była jasno określona.
  4. Potrafi wskazać cel danego zadania, który wykracza poza zysk firmy.
  5. Dostosowuje warunki pracy do potencjału pracownika. Jeśli widzi, że ktoś jest wysoko wrażliwy i męczy się w open space, może zapewnić mu home office lub własny gabinet. Dba o to, aby obowiązki delegować z wyprzedzeniem i jak najrzadziej poddawać podwładnego presji czasu.

 

Magdalena Kukurowska