Psychologia

Jak sami pogarszamy sobie nastrój?

Jak sami pogarszamy sobie nastrój

Zdjęcie autorstwa JESHOOTS.com z Pexels

Często narzekamy na kiepski nastrój, chcielibyśmy mieć lepszy humor. Zazwyczaj za złe samopoczucie obwiniamy okoliczności, w jakich przyszło nam żyć. Zapominamy o tym, że sami w dużej mierze kształtujemy swoje życie, w tym humor. Możemy inwestować swój czas w działania, które przynoszą lub satysfakcję lub marnować go na takie, które stają się źródłem zmartwień. Jak sami pogarszamy sobie nastrój?

Spis treści:

  1. Jak sami pogarszamy sobie nastrój? Oglądanie programów informacyjnych
  2. Jak media społecznościowe obniżają naszą samoocenę?
  3. Długoterminowa prognoza pogody pogarsza humor
  4. Nadmierne czytanie opinii na temat usług i produktów
  5. Zadręczanie się własnymi błędami
  6. Przebywanie w towarzystwie osób ciągle narzekających

Jak sami pogarszamy sobie nastrój? Oglądanie programów informacyjnych

Serwisy informacyjne są skonstruowane w taki sposób, aby siać lęk, ponieważ człowiek, który odczuwa strach, będzie na bieżąco śledził sytuację w kraju i za granicą. Newsy często są przerysowane, chodzi o to, by budziły jak najsilniejsze emocje społeczne. To właśnie one nas nakręcają i sprawiają, że śledzimy debaty polityków. Oglądanie programów informacyjnych w sposób znaczący pogarsza nasz nastrój. Wynika to z faktu, iż nagromadzono w nich mnóstwo negatywnych newsów. Straszy się nas wszystkimi możliwymi plagami – suszą, bezrobociem, burzami, trąbami powietrznymi, wysoką inflacją, terrorystami, epidemią COVID-19 i osobami niezrównoważonymi psychicznie. Owszem, na świecie dzieją się czasem rzeczy złe, ludzie umierają, ale serwisy informacyjne zawsze rozdmuchują to do takich rozmiarów, że można odnieść wrażenie, że z powodu klęski żywiołowej zmarła połowa polskiej populacji.  Dzieje się tak, ponieważ media godzinami wałkują ten sam temat, zaburzając jego proporcje.

Jak media społecznościowe obniżają naszą samoocenę?

Media społecznościowe także stanowią sprawdzony sposób na pogorszenie nastroju. Wystarczy je odpalić, aby popaść w kompleksy. Zawsze znajdziemy influencerki, które mają idealne ciało, któremu nie jesteśmy w stanie dorównać w żaden sposób. Na dodatek każdy pozuje na tle szczęśliwej rodziny, nowego samochodu, palmy w egzotycznym kraju. W rezultacie odnosimy fałszywe wrażenie, że tylko my jesteśmy nieudacznikami, którzy zarabiają średnią krajową. Innych stać na zagraniczne wakacje, samochód prosto z salonu czy mieszkanie od dewelopera.  Liczne badania psychologiczne pokazują, że media społecznościowe obniżają naszą samoocenę.

Długoterminowa prognoza pogody pogarsza humor

Dlaczego w naszym kraju tak dużą popularnością cieszy się długoterminowa prognoza pogody, chociaż jej sprawdzalność jest znikoma? Aurę można trafnie przewidzieć tylko na najbliższe godziny, ewentualnie na kolejne dwa dni, ale tutaj przewidywania są już obciążone większym błędem. Mimo to przeciętny Polak woli być przygotowany na najgorsze, dlatego stawia na długoterminową prognozę pogody. Tam zawsze jest widoczne jakieś załamanie, deszcz, niskie temperatury etc.  Rzeczywistość często nie pokrywa się z przewidywaniami synoptyków. Może zatem nie warto psuć sobie nastroju na początku wakacji, próbując przewidzieć, jakie będzie całe lato? To przypomina wróżenie z fusów. W zeszłym roku amerykańscy meteorolodzy zapowiadali nam suche, upalne lato. To w rzeczywistości było zimne i deszczowe.

Nadmierne czytanie opinii na temat usług i produktów

Czytanie opinii na temat hotelu, sklepu internetowego czy potencjalnego pracodawcy ma sens. Jeśli wszyscy piszą, że w firmie panuje mobbing, to zapewne tak jest. Natomiast nie każdy potrafi przefiltrować informacje pochodzące z serwisów, gdzie można wystawiać opinie.  Jeśli większość chwali sobie hotel za profesjonalną obsługę i czystość, to raczej będzie on dobrym miejscem do wakacyjnego wypoczynku. Tymczam tak drążymy temat, aż natrafiamy na jedną negatywną opinię i bierzemy ją sobie zbyt mocno do serca.

Zadręczanie się własnymi błędami

Każdy z nas popełnia błędy. Nie ma ludzi nieomylnych. Jednak sztuką jest wyciągać z nich wnioski. Uprawianie samobiczowania nie zmieni sytuacji, ani nie cofnie czasu. Skupmy się na życiu tu i teraz, unikajmy tych samych błędów, postępujmy mądrzej. Zadręczanie się własnymi błędami  prowadzi jedynie do obniżenia nastroju i spadku samooceny. Jedno i drugie nie jest dla nas dobre.

Przebywanie w towarzystwie osób ciągle narzekających

Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one. W tym przysłowiu jest sporo prawdy. Podobnie jak w porzekadle – z kim przystajesz, takim się stajesz. Jeśli otaczasz się toksycznymi ludźmi, którzy ciągle narzekają, to sam przejmiesz ich negatywne zachowanie.  Nawet jeśli to nie przejdzie na ciebie, to i tak stracisz pogodę ducha. Gdy słuchamy osoby, która narzeka, mimowolnie stajemy się mniej zadowoleni ze swojego życia. To jawi nam się jako mniej udane i satysfakcjonujące. Niestety, pesymizm jest zaraźliwy.  Przebywanie w towarzystwie osób ciągle narzekających wpływa negatywnie na nasz nastrój, dlatego ograniczajmy kontakt z takimi ludźmi do minimum.

Dodaj komentarz