Zabiegi Medycyny Estetycznej

Kiedy oszczędzanie staje się patologiczne?

Kiedy oszczędzanie staje się patologiczne

Oszczędzanie pozwala nam zebrać środki na większe wydatki typu zakup laptopa, samochodu czy mieszkania. Dobrze, gdy mamy kontrolę nad swoim budżetem i potrafimy nim racjonalnie dysponować.  Dzięki temu unikamy zadłużenia, a nasz poziom życia ulega poprawie.  Jednak ze wszystkim można przesadzić. Kiedy oszczędzanie staje się patologiczne?

Nie kupię tej rzeczy, chociaż bardzo jej potrzebuję, bo jest w pełnej cenie

Niektóre osoby mają ogromne opory, by kupić jakiś produkt w jego regularnej cenie, nawet gdy go potrzebują. To nie jest dobra postawa. Jeśli brakuje nam jakiegoś preparatu, np. płynu do mycia podłóg, to nie powinniśmy czekać, aż go dadzą na promocję, tylko od razu kupić, a większe zapasy zrobić przy okazji akcji rabatowej.

Pójdę do pizzerii na drugim końcu miasta, bo tam pizza jest tańsza o złotówkę

Czy zawsze opłaca się tracić czas na dojście do lokalu na drugim końcu miasta, by kupić pizzę tańszą o złotówkę? Jeśli nie musisz liczyć każdej złotówki, bo normalnie zarabiasz, to kup ciut droższy posiłek w swojej okolicy. W końcu czas to pieniądz i nie warto go tracić na wędrówki po mieście.

Oszczędzanie na zdrowiu

Niektórzy przez lata nie dbają o swoje zęby, bo szkoda im pieniędzy na stomatologa. Takie osoby nie kupią też zalecanych przez lekarza leków, bo uważają, że nie są im niezbędne. Niestety, to może obrócić się przeciwko nim. Pomijając lekarzy, którzy bardziej myślą o korzyściach czerpanych ze współpracy z firmami farmaceutyczymi niż o dobru pacjenta, to większość wie, co robi, zapisując nam określone medykamenty. Ich nieprzyjmowanie może mieć ujemny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie.

Oszczędzanie na odżywianiu

Niektórzy kupują też przecenione artykuły spożywcze. Wszystko jest okej, jeśli nadają się do spożycia, gorzej gdy owoce są nadpleśniałe, gdyż grzyby pleśniowe wytwarzają toksyny o działaniu rakotwórczym. Nie ma sensu też kupować tanich zupek w proszku, ponieważ ich wartość odżywcza jest mocno dyskusyjna. Spożywając je, wyniszczasz swój organizm.

Oszczędzanie na ogrzewaniu

To normalne, że nikt nie chce płacić gigantycznych rachunków za ogrzewanie, ale nie ma sensu siedzieć cały dzień w chłodzie, bo dostanie się 100 zł zwrotu od wspólnoty mieszkaniowej. Gdy się przeziębisz, wydasz znacznie więcej na leki, a twoja pensja  będzie niższa, gdyż na L4 wynosi 80% podstawy wynagrodzenia.

Czepianie się domowników o to, że nie stoją przy pralce, by od razu ją wyłączyć

Wyróżnijmy tutaj dwa rodzaje zachowania. Czym innym jest włączanie pralki i zapominanie o niej, a czym innym zmuszanie domowników, by przy niej stali cały czas, bo gdy dojdzie do końca, od razu trzeba ją wyłączyć. Nawet jeśli ktoś zrobi to dopiero po 5 minutach od wyłączenia, to nie narazi budżetu domowego na jakiś kolosalny wydatek.

Nie kupuję tego, co mi się podoba, tylko to, co jest tanie

Nie ma sensu kupować ubrań na wyprzedaży tylko dlatego, że są tanie.  One powinny nam się podobać. Nawet jeśli sukienka kosztuje 180 zł, a nam się podoba, to lepiej zapłacić nieco więcej, niż kupić taką za 30 zł, która w ogóle nie wpisuje się w nasz gust. Może zaoszczędzisz 150 zł, ale nie będziesz zadowolona z tego, jak w niej wyglądasz, a przecież nie o to chodzi.

Chodzenie w mokrych włosach, bo suszarka zużywa prąd

To kolejna patologiczna forma oszczędzania. Nie ma sensu narażać się na przeziębienie i dyskomfort, chodząc w mokrych włosach po nieogrzewanym mieszkaniu tylko po to, by zaoszczędzić na stosowaniu suszarki. Bez przesady, tego typu urządzenia są dziś bardzo nowoczesna i nie generują gigantycznych rachunków za energię.

Wyłączanie routera, bo zużywa prąd

Włączając i wyłączając router, wydaje ci się, że sporo oszczędzasz. Tymczasem po ponownym uruchomieniu routera potrzebuje on sporo czasu na ponowną konfigurację.  Lepiej mieć internet zawsze pod ręką, niż bawić się w tego typu pseudooszczędności.

Wielokrotne stosowanie maseczki jednorazowej

Odkąd trzeba nosić maseczki w przestrzeni publicznej, wiele osób ma jedną, dyżurną. Zazwyczaj jest to maseczka jednorazowa, która, jak sama nazwa wskazuje, powinna wylądować w koszu po jednym użyciu. Chodząc w jednej i tej samej, nie tylko wyglądamy mało korzystnie, ale też narażamy się na poważną infekcję dróg oddechowych. Jeśli nie stać cię na częstą zmianę maseczek jednorazowych, kup bawełniane i regularnie je pierz.

Dodaj komentarz